Uroczystości niemieckiej pacyfikacji Radwanowic w Rudawie
21 lipca 1943 roku, o godzinie 4 rano, wieś Radwanowice otoczyło około 2000 funkcjonariuszy SS, żandarmerii oraz granatowej policji, wspartych przez żołnierzy Wehrmachtu. Pacyfikacją kierował komendant żandarmerii w Zabierzowie Otto Zeiss. Aresztowano od razu 20 osób. Miejscem przesłuchania była parcela sołtysa Józefa Walczowskiego, którego powieszono na łańcuchu i bito do utraty przytomności. Przewiezionego z więzienia w Krakowie Mieczysława Gędłka, który miał wskazać osoby współpracujące z podziemiem, przywiązano do drzewa i bito, a kiedy tracił przytomność kazano jego piętnastoletniej córce polewać go wodą. Pozostałych mieszkańców wsi zapędzono do ogrodu sołtysa i kazano im ułożyć się w rzędach twarzą do ziemi. Ostatecznie na śmierć skazano 30 osób – w tym 28 mężczyzn i 2 kobiety (m.in. sołtysa, jego żonę, córkę i syna). Po egzekucji, Otto Zeiss dobijał strzałem z pistoletu ofiary, które dawały jeszcze oznaki życia. Ciała wrzucono do dołu, z którego wydobywano wapno. Pacyfikacja wsi była odwetem za współpracę mieszkańców z organizacjami konspiracyjnymi, bo na terenie Radwanowic działały organizacje ruchu oporu (komórka Narodowej Organizacji Wojskowej, kierowana przez Władysława Gędłka ps. „Radwan”, a później komórka Związku Walki Zbrojnej-Armii Krajowej).
Po wojnie, 14 marca 1945 roku ciała ofiar pacyfikacji ekshumowano i przeniesiono do wspólnej mogiły na cmentarzu parafialnym w Rudawie. 21 lipca 1945 roku w miejscu zbrodni mieszkańcy postawili krzyż, a w 1964 roku w jego miejscu odsłonięto pomnik. Pomnik powstał też na cmentarzu w Rudawie w miejscu grobu ofiar. W 2000 roku dodano tu krzyż.
21 lipca, jak co roku, odbyły się gminne uroczystości związane z rocznicą kaźni oraz odprawiana została w kościele pw. Wszystkich Świętych w Rudawie Msza św. w intencji ofiar, którą celebrował proboszcz parafii w Rudawie ks. Andrzej Badura. Okolicznościową homilię wygłosił pochodzący z Radwanowic ks. Janusz Zwoliński. W uroczystościach brali udział m.in. Wójt Gminy Dorota Kęsek, Starosta Powiatu Elżbieta Burtan, a także radni i sołtysi okolicznych wsi, a przede wszystkim rodziny pomordowanych z Radwanowic. Młodzież szkolna wystawiła poczty sztandarowe. Ksiądz Zwoliński przypomniał okoliczności bestialskiej pacyfikacji Radwanowic i zaakcentował religijną postawę ofiar, które przed śmiercią modliły się pieśnią „Po Twą obronę...”. Dodał, że nie tylko „zachowali się jak trzeba”, ale do dzisiaj są przykładem religijności, patriotyzmu i przywiązania do wartości naszego narodu. „Co roku przychodzimy tutaj, by przykład naszych braci sióstr kierował nami, nawet jeśli sytuacja nie jest taka sama. Musimy tak jak i oni zdawać egzamin z człowieczeństwa i patriotyzmu” - dodał kapłan, bo „przeszłość i jej przykłady pomagają i dzisiaj zachowywać się przyzwoicie”. Na zakończenie mszy ks. Andrzej Badura zwrócił uwagę na coraz bardziej topniejący udział mieszkańców w corocznych uroczystościach i dziękując za pamięć władzom gminy i powiatu oraz dyrekcji szkół, zaapelował o dalsze krzewienie pamięci.
Po błogosławieństwie, uczestnicy mszy przeszli na pobliski cmentarz w Rudawie, gdzie pod pomnikiem Ofiar Pacyfikacji modlono się za dusze zabitych i złożono wiązanki kwiatów. Na koniec wspólnie odśpiewano pieśń „Boże coś Polskę”.
Tekst i zdjęcia: Bogdan Dobosz

Gmina
Dla Mieszkańca
Inwestycje i rozwój Gminy
